We wtorek, 16 grudnia 2025 roku, w Warszawie odbyły się jedenaste obchody upamiętnienia Sprawiedliwych. W audytorium Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN zgromadziło się ponad trzysta osób. Połowę publiczności stanowili uczniowie warszawskich liceów – uważni, skupieni, milczący.
Tytułem Sprawiedliwych uhonorowano w tym roku osoby, których losy rozpięte są między dramatem XX wieku a tragedią współczesnych wojen: Irynę Cybuch – ukraińską wolontariuszkę medyczną i dziennikarkę, która porzuciła zawodową karierę, by ratować rannych na froncie; Sophie i Hansa Schollów – twórców antynazistowskiej „Białej Róży”; oraz Mariana Turskiego – ocalałego z Auschwitz, dziennikarza i strażnika pamięci.
Uroczystość otworzył dyrektor Muzeum POLIN Zygmunt Stępiński, podkreślając znaczenie współpracy Muzeum z Ogrodem Sprawiedliwych. Następnie Wojciech Soczewica, przewodniczący Rady Fundacji Ogród Sprawiedliwych w Warszawie, zaprezentował nowy projekt Ogrodu Sprawiedliwych autorstwa Pawła Grobelnego – efekt ponad dwuletniej współpracy Fundacji z Zarządem Zieleni m.st. Warszawy.
Agnieszka Bieńczyk-Missala, przewodnicząca Komitetu Fundacji przedstawiając sylwetki uhonorowanych, podkreśliła: „Honorujemy tych, którzy w warunkach wojny, masowych mordów i totalitaryzmów walczyli o godność, wolność i prawa człowieka, stawali po stronie najsłabszych i ratowali ludzkie życie, nierzadko ryzykując własne. Mam przekonanie, że każdy z tegorocznych Sprawiedliwych jest szczególnie ważny, bo okoliczności, w których przyszło im żyć, nie są zamkniętym rozdziałem historii – one wciąż powracają”.
Szczególnie poruszające były wystąpienia poświęcone Irynie Cybuch. Jej postać przypomnieli Ewa Wierzyńska, członkini Komitetu Fundacji i przedstawicielka Fundacji Edukacyjnej im. Jana Karskiego, oraz były Ambasador Polski w Ukrainie, Marek Ziółkowski.
Gdy głos zabrała matka Iryny, Oksana Cybuch, w sali zapadła cisza. Przyjechała ze Lwowa wraz z synem Jurą. Z dumą i spokojem mówiła o córce, która tuż po rosyjskiej inwazji pojechała na front, by leczyć rannych i dokumentować to, co widziała. Wspominała ludzi odwiedzających grób Iryny i zostawiających tam krótkie wiadomości – znaki, że pamięć trwa. Następnie głos zabrał ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.
Hołd Sophie i Hansowi Schollom oddali Robert Rohde, zastępca Ambasadora Niemiec w Polsce, oraz Alicja Bartuś, członkini Komitetu Fundacji i dyrektorka Oświęcimskiego Forum Praw Człowieka. Przypomnieli, że ich samotny, lecz niezłomny sprzeciw wobec nazistowskiego terroru – okupiony najwyższą ceną – stał się jednym z etycznych fundamentów powojennej demokracji w Niemczech.
O Marianie Turskim mówił jego przyjaciel, Adam Daniel Rotfeld. Nazwał go rzecznikiem pamięci i strażnikiem godności ludzkiej – człowiekiem, który przez całe życie przypominał, że „nie bądź obojętny” to nie slogan, lecz zobowiązanie.
Uroczystość zakończył koncert pianisty Alessandra Commellato i skrzypaczki Franceski Bonaita.
fot. Radosław Zawadzki






